Haul zakupowy z Rossmanna- moje nowości i pewniaki w kolorówce.

Jak wiadomo, trwa w Rossmannie akcja -55% na makijaż. Postanowiłam skorzystać tym razem z promocji i zaopatrzyć się w produkty już sprawdzone, ale także postawiłam na kilka nowości.

Oto co wybrałam z nowych produktów:

Dotychczas niezbyt zajmowałam się  makijażem brwi. Pomyślałam, że czas to zmienić i choć troszkę zagłębić się w temat. I tak do koszyczka trafił zestaw do makijażu Miss Sporty, kredka ze szczoteczką Wibo oraz specjalny pędzel do brwi. Oczywiście wszystko będę w miarę możliwości testować i uczyć się ☺

Nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez pudru matującego. Te które wybrałam tym razem, są dla mnie zupełną nowością. Jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzą.

Pierwszy raz postawiłam także na tusz do rzęs marki Maybelline The Falsies Lash Lift. Mam nadzieję, że będę zadowolona.

Pod makijaż używam zawsze jakiegoś primera. Tym razem wybrałam produkt od Makeup Obsession.

Gdy tylko zobaczyłam tą paletkę, nie mogłam się jej oprzeć. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy wybrałam tak kolorowe odcienie. Zazwyczaj stawiam na brązy, nude, delikatne róże, a tu taka zmiana... Idzie lato, może w końcu odważę się na bardziej kolorowy makijaż oczu...

A tu już ostatnie produkty, które są moimi pewniakami od co najmniej kilku miesięcy. Zarówno podkład, jak i primer sprawują się u mnie bardzo dobrze. Matują, dobrze się rozprowadzają i utrzymują makijaż przez cały dzień.


Uzupełniłam braki, tak więc na razie nie przewiduje kolejnych zakupów z kolorówki. Czy znacie któryś z tych produktów? A może jakiś produkt szczególnie się Wam spodobał?

Rusza nowe wyzwanie 2020 #zrobcosdlasrodowiska.


Zakończenie akcji #denko2019zurodzianka dało mi wiele do myślenia. Uświadomiłam sobie, że ilość zużytych opakowań kosmetycznych była duża, za duża… Poczułam, że przecież mogłam bardziej się ograniczać, a tym samym mniej zaśmiecać naszą planetę. Dotychczas tematu nie traktowałam całkiem poważnie, uważałam „przecież jedna osoba świata nie uzdrowi” i niby tak jest, ale czy na pewno??

Małe kroczki nie są bez znaczenia. W końcu trzeba od czegoś zacząć…  Pytanie czy chcemy, bo potrafimy z całą pewnością…  Nie mówię, by diametralnie zmienić swoje przyzwyczajenia, bo tak się pewnie nie da. Nawiązuje raczej do bardziej rozmyślnego wyboru zakupów, przyglądaniu się  opakowaniom i podejmowaniu małych działań na rzecz środowiska.  Świadomość, że robimy coś dla naszej planety jest bezcenna, a nasza postawa w tym wypadku jest godna naśladowania. Zgodzicie się ze mną?
 I tak wychodzę z propozycją nowego wyzwania, które potrwa aż do końca roku 2020.

NA CZYM POLEGA WYZWANIE #zrobcosdlasrodowiska ? 

Akcja jest bardzo prosta i możemy dołączyć do niej w każdej chwili. Za każdym razem kiedy zrobimy coś dla środowiska uwieczniamy to na dwa sposoby:

1. Wykonujemy zdjęcie i wstawiamy je na IG, tagując #zrobcosdlasrodowiska. Dodatkowo proszę oznacz mnie @urodzianka, bym wiedziała, że bierzesz udział w wyzwaniu.

2. Wykonujemy zdjęcie i wstawiamy je na mój profil FB (post z grafiką będzie przypięty na samej górze strony). 

Niezależnie czy posadziłaś/eś drzewo na swojej działce,  zastąpiłaś/eś plastikowe opakowanie szklanym czy papierowym, używasz produktów wielokrotnego użycia pokaż to!!! Opowiedz coś o swoim zdjęciu- w jakich okolicznościach powstało, co przedstawia, co skłoniło cię do takiego wyboru itp…
W wyzwaniu możesz brać udział niezliczoną ilość razy.  Wstawiaj swoje zdjęcia i wspieraj wyzwanie! 

NAGRODY

Z racji, że prowadzę bloga o przeważającej tematyce kosmetycznej, nagrody będą również kosmetyczne- dwa cudne boksy. Do 15 stycznia 2021 zostaną wyłonione 2 osoby, którym bacznie się przyjrzę. Liczę na wasz udział, pomysłowość, zaangażowanie oraz wsparcie tak zacnego tematu jakim jest nasze środowisko!

P.S. Skieruje do Ciebie jeszcze jedną, małą prośbę- jeśli pomysł wyzwania ci się spodobał, proszę poinformuj o tym swoich odbiorców i  znajomych, udostępnij grafikę na IG lub post na FB. I oczywiście nie zapomnij, by samemu dołączyć do akcji! ☺
Do zobaczenia!!! #zrobcosdlasrodowiska 
oznacz mnie proszę @urodzianka

Z WordPress na Bloggera- dlaczego podjęłam taką decyzję.

Przeniesienie bloga z WordPress na Bloggera? Ale po co? Przecież niemalże większość robi na odwrót… A jednak ja się na to zdecydowałam. O powodach mojej decyzji poczytacie niżej.👇

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BLOGA NA WORDPRESSIE

Po krótce opowiem wam jak do tego doszło…
Swojego pierwszego bloga stawiałam w 2016 roku od razu na WordPressie. Zleciłam to (jak mi się wydawało) fachowcowi- pana osobiście nie znałam, natrafiłam na jego ogłoszenie w internecie i zaryzykowałam. Sądziłam, że wszystko będzie dobrze wykonane, a blog na WordPress będzie sprawnie działał… O zgrozo…  Podejrzewam, że już od tego momentu było coś nie tak wykonane. Funkcjonowanie bloga z miesiąca na miesiąc miało wiele do życzenia. Bywało, że był niewidoczny, w panelu administracyjnym wskakiwał ogromny spam, nad którym trudno było zapanować, był też atakowany, a na końcu zawirusowany…  Naprawy, naprawy i jeszcze raz naprawy… I tak przez 4 lata. Ciągła niepewność o prawidłowe działanie bloga, nerwy i mocno nadszarpnięty budżet domowy dał mi się we znaki. W pewnym momencie miałam już tego najzwyczajniej dość…😒

 

DECYZJA

Nadeszła chwila na stanowcze decyzje. Już od pewnego czasu interesowałam się Bloggerem. Poczytałam, podpytałam i wysłuchałam innych (również blogerów). Rozważyłam wszystkie za i przeciw. Na spokojnie zwróciłam się do Karoliny z karografia.pl ( to nie jest w żadnym stopniu reklama, a tylko wskazówka i moja własna historia). Wpierw założyłam nowego bloga na Bloggerze, zakupiłam szablon z karografii, by nadać mojemu „nowemu dziecku”  wygląd i charakter i ruszyły dalsze prace. Wygenerowaniem pliku postów, jak i podpięciem domeny zajęła się Karolina, za co jeszcze raz ogromnie jej dziękuje! Ku mojemu zdziwieniu nie zostały utracone wszystkie komentarze! Przeniosły się one automatycznie wraz z postami. Jedyne co musiałam wykonać to poprawić każdy post z osobna (odstępy, rozmiary zdjęć itp…). Oczywiście nie wszystko jest tak doskonałe i idealne. W niektórych postach brakuje np. zdjęć głównych, ale to nie jako moja wina-na przełomie kilku lat niektóre z nich pousuwałam, sądząc , że nie będą już przydatne. Trudno się mówi. Ważne, że jest historia i kalendarz bloga- to musi mi wystarczyć.  Zachowałam tym samym posty, większość komentarzy, nowy wygląd i spokój.  


CZY ŻAŁUJĘ???

Absolutnie nie!!! Powiem więcej- żałuję, że wcześniej się nie zdecydowałam.😃 Na Bloggerze nie martwię się o takie rzeczy jak aktualizacje czy wirusy. Sama obsługa jest też prosta i intuicyjna. W końcu mogę zająć się tylko tworzeniem bloga i czerpać z tego przyjemność. Nie mówię, że WordPress to samo zło, ale mówię, że trzeba mieć o nim jakieś pojęcie, jeśli nie chcemy zlecać wszystkich prac innym osobom. Póki co nie zamierzam do niego wracać. Dla mnie rozpoczął się w pewnym sensie nowy rozdział w blogowaniu. 



Jakie błędy popełniłam?

1    👉 Od razu założyłam bloga na WordPress, nie wiedząc o nim nic.
2    👉 Moja „sprawność techniczna” nie była jak się okazało wystarczająca. Męczyły mnie ciągłe aktualizacje, zgrywanie treści i sprawdzanie czy nic „się nie wysypało”. Co gorsza, jeśli coś takiego miało miejsce musiałam zlecać naprawy.  
3     👉 Sądziłam, że tylko blog na WordPress może być „ładny”. Tymczasem to mit. W tej chwili możliwe jest kupienie wielu ładnych szablonów, które nie są drogie, a wykonują dobrą pracę.
4      👉 Inwestycja w WordPress może nigdy ci się nie zwrócić (ja zrozumiałam to dość późno). Jeśli twój blog tworzony jest z pasji i nie zarabia na siebie, próbuj go rozwijać wpierw na Bloggerze. By podjąć współpracę z markami w zupełności wystarczy sam Blogger. Ważniejsze jest twoje zaangażowanie, pasja, pomysłowość i  systematyczność. 

Jeśli kiedyś dotknie was podobny problem, śmiało piszcie, postaram się pomóc. 👩





Wywiad z lauretkami wyzwania #denko2019zurodzianka


Nie tak dawno nastąpiło wielkie podsumowanie całorocznej akcji  #wyzwaniezurodzianka2019 http://urodzianka.pl/2020/02/28/podsumowanie-wyzwania-denko2019zurodzianka/ . Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu znalazły się osoby, które dołączyły do całej akcji. Ogromnie ucieszyłam się z tego powodu, gdyż to nie jako „sukces nas wszystkich”. Pomyślałam, że tym razem oprócz nagród kosmetycznych dołączę jeszcze wywiad z laureatkami. :-)

Zobaczcie, co mówią o sobie i o całym wyzwaniu zwyciężczynie wyzwania:



MARGARETTA JAŃCZAK-ZARYCKA- Jestem fanką zdrowego stylu życia, kocham podróże , muzykę reggae  i książki (tematyka podróżnicza, biografie i literatura faktu).


Margaretto co skłoniło cię do wzięcia udziału w wyzwaniu?

Do wyzwania skłoniła mnie po pierwsze ciekawość ile zużywam kosmetyków i chęć wykorzystania ich do końca , by ujrzeć denko.


Ile łącznie zebrałaś
wszystkich produktów kosmetycznych?


Przetestowałam do denka 48 produktów.


Czy udało ci się wyciągnąć jakieś wnioski z wyzwania, a jeśli tak jakie?

Wnioski, jakie wyciągnęłam z tej akcji, to przede wszystkim postanowienie, by nie marnować pieniędzy na zakup kolejnych nowości, a wykorzystywać już zakupione kosmetyki do końca. Jest w tym też dbałość o planetę, bo liczbę opakowań możemy zmniejszyć.


Jak oceniasz sam pomysł wyzwania?

Pomysł wyzwania jest fantastyczny, bo niesie ze sobą wiele pożytku i uświadamia, ile zużywamy kosmetyków. Aby dotrzeć do denka, nawet niezbyt odpowiadające mi np. kremy do twarzy wykorzystałam je do pielęgnacji rąk chociażby.




Denko Margaretty




IVETTA8888x - Mam na imię Wioleta i prowadzę profil na Instagramie pod nickiem @Ivetta8888x . Interesuję się nowościami kosmetycznymi oraz ich testowaniem. Po ich całkowitym zużyciu opisuję ich jakość, działanie, plusy i minusy.

Wiolu co skłoniło cię do wzięcia udziału w wyzwaniu?

W 2019 r. bardzo zaciekawiło mnie wyzwanie #denko2019zurodzianką #wyzwaniezurodzianka , o którym dowiedziałam się na Instagramie (polegało ono na zbieraniu pustych opakowań po zużytych
kosmetykach) ☺ Dla mnie to był strzał w dziesiątkę, ponieważ kupuję sporo kosmetyków i byłam
ciekawa, ile pustych opakowań uzbieram w ciągu roku, po przetestowanych przeze mnie kosmetykach.


Ile łącznie zebrałaś wszystkich produktów kosmetycznych?

Od stycznia do grudnia 2019 roku - zebrałam łącznie 176 sztuk! Jest to ogromna ilość, nie spodziewałam się, że aż tyle tego będzie, nie wspominając już o kosztach.


Czy udało ci się wyciągnąć jakieś wnioski z wyzwania, a jeśli tak jakie?

 Jeśli jest taka możliwość, staram się kupować większe pojemności XXL, ale nie wszystkie
kosmetyki są produkowane w większych opakowaniach (oczywiście XXL tylko te moje
ulubione i wcześniej przetestowane, co do jakości i wydajności).

Jak oceniasz sam pomysł wyzwania?

Sumując moje przemyślenia stwierdziłam, że bardzo dużo zużywamy opakowań jednorazowych z plastiku (przyciągają nasze oko piękną kolorystyką), a my nie zwracamy na ekologię i zaśmiecanie naszego środowiska. Nie spodziewałam się że dopisze mi szczęście i wygram główną nagrodę. Dziękuję Kasiu, jest mi ogromnie miło że doceniłaś moje zaangażowanie w tym wyzwaniu.

Denko Wioli 




ILONA GOMÓŁKA- Jestem Ilona-żona, mama 2 synów (9 i 3 lata ) obecnie na urlopie wychowawczym, ale przede wszystkim kobieta :). Kocham podróże te bliskie i dalekie, kolekcjonuje magnesy jako pamiątki z podróży, bardzo lubię gotować. Jak prawie każda kobieta uwielbiam kosmetyki w szczególności te w pięknych opakowaniach i z cudownymi zapachami. Uwielbiam kwiaty, ale najbardziej te doniczkowe : anturium i storczyki.

Ilonko co skłoniło cię do wzięcia udziału w wyzwaniu?

Przede wszystkim chciałam zobaczyć, ile jestem w stanie zużyć w ciągu całego roku kosmetyków i których będzie najmniej tzn. z jakiej grupy (makijaż, pielęgnacja  itp. )


Ile łącznie zebrałaś wszystkich produktów kosmetycznych?

Łącznie wyszło 84 sztuki z podziałem na :

pielęgnacja włosy - 15

pielęgnacja twarzy - 27

pielęgnacja ciała - 23

makijaż - 8

manicure i pedicure - 11


 Czy udało ci się wyciągnąć jakieś wnioski z wyzwania, a jeśli tak jakie?

Używając kosmetyki, nigdy nie zdawałam sobie sprawy jaka może to być ilość na przestrzenni jakiegoś dłuższego czasu - wiedziałam, że nie jest tego mało, ale nie myślałam, że aż tyle. Wzięcie udziału w akcji/wyzwaniu  dało mi do myślenia, że trzeba jednak zmniejszyć ilość zużycia kosmetyków.
Na pewno zacznę kupować duże ekonomiczne opakowania żeli pod prysznic ( 750ml lub 1 litr = dłuższy czas używania, korzystna cena, mniej plastiku )myślę też nad wprowadzeniem płatków wielorazowych do demakijażu, past do zębów o większej pojemności.


Jak oceniasz sam pomysł wyzwania?

Pomysł wyzwania bardzo mi się podoba i z wielką przyjemnością wezmę udział w kolejnych tego typu akcjach. Dziękuje jeszcze raz za możliwość uczestniczenia w tym wyzwaniu Kasiu.
Denko Ilonki



CECYLIA WITKOWSKA-  Bloga Urbanbeautician założyłam prawie 3 lata temu, dokładnie 28 marca 2017 roku. Spodobało mi się pisanie recenzji na portalu DressCloud i tak w naturalny sposób postanowiłam rozpocząć przygodę z blogowaniem. Nie jest to moja pierwsza przygoda z
pisaniem, ale poprzednie po pierwszym poście upadały . Urbanbeautician to w
wolnym tłumaczeniu "miejska kosmetyczka", czyli dziewczyna z miasta, która na co dzień boryka się z problemami życia w dużym mieście, jak stres, smog i zanieczyszczenia środowiska, a mimo to chce dbać o swoją skórę i opóźniać procesy starzenia się komórek. Z kosmetyków najbardziej lubię maseczki do twarzy, wszelkie toniki i hydrolaty oraz szminki. I to najlepiej te
najbardziej kolorowe :D Poza kosmetykami moją pasją są podróże. Lubię wracać do
niektórych miejsc nawet wielokrotnie, np. byłam jedenaście razy w Pradze
(ostatni raz w zeszłą sobotę). Kocham też jazdę na rowerze i ogólnie sport.



Cecylio, co skłoniło cię do wzięcia udziału w wyzwaniu? 

Wzięłam udział w wyzwaniu, bo i tak robię co miesiąc denka
kosmetyczne, a chciałam się zorientować ile to wyjdzie w skali roku. Denko
motywują mnie do zużywania kosmetycznych zapasów, a nie jedynie ich podziwiania
na półce.


Ile łącznie zebrałaś wszystkich produktów kosmetycznych? 

Łącznie w roku 2019 zużyłam 416 produktów, wśród tego 175 produktów pełnowymiarowych (ja miałam trochę inny podział), 114 masek (60 w saszetkach i 54 w płachcie *maski w tubkach trafiały do pełnowymiarowych), 86 produktów w wersji mini oraz próbek i 41 produktów do makijażu (które
wyodrębniłam, bo często nie były one zużyte, ale już przeterminowane i tak trafiały do kosza).
Najwięcej produktów zużyłam łącznie w sierpniu (46) oraz czerwcu (45) i to z tych miesięcy przesyłam Ci przykładowe zdjęcia (choć są to tylko denko miesięczne).

Czy udało ci się wyciągnąć jakieś wnioski z wyzwania, a jeśli tak jakie?

Wnioski z wyzwania mam podobne do Ciebie -że lepiej kupować produkty w większych opakowaniach, że maseczki lepiej w tubach itp. Niestetymam nadal ogromne zapasy kosmetyków, więc pewnie kolejny rok będę to zużywała! Kupuję już o wiele mniej kosmetyków, choć oczywiście mogłabym jeszcze mniej. Jednak sporo też dostaję, co jest ogromnie miłe, ale... no właśnie ;)


Jak oceniasz sam pomysł wyzwania?

Samo wyzwanie jest dla mnie super pomysłem, choć zbieranie pustych opakowań przez rok to moim zdaniem duży problem logistyczny, no bo gdzie to magazynować? Jak już mówiłam, robię denka kosmetyczne jakiś czas i jak na razie nie zamierzam przestać. Widzę, jak motywuje to mnie to wykańczania kosmetyków, zwłaszcza tych rozpoczętych. Poza tym uwielbiam maseczki, a ilość zużytych w miesiącu też daje dużą satysfakcję ;)
Dodaj napis
Denko Cecylii





ALEKSANDRA ZUCHMAŃSKA-  Lubię czytać kryminały, kolor czarny, jeździć na rowerze, jeść czekoladę, spać oraz podróżować (najbardziej lubię zwiedzać zamki). Poza tym interesuję się oczywiście kosmetykami i może mniej oczywiście, minimalizmem. Jestem osobą dobrze zorganizowaną i lubię mieć wszystko zaplanowane, ale potrafię też być spontaniczna, zmienić w godzinę wszystkie plany, spakować się i pojechać na weekend w góry. Bloga założyłam z jednej strony tak dla zabawy, żeby spróbować czegoś nowego oraz jako motywację dla siebie do walki z zakupoholizmem. Pomyślałam sobie, że może jak się trochę po uzewnętrzniam w internecie, to będzie mi łatwiej. O dziwo prowadzenie bloga faktycznie było jednym z czynników, który pomógł mi uporać się z moim problem kupowania i gromadzenia dużych ilości kosmetyków (oraz innych rzeczy). Poza tym prowadzenie bloga i robienie zdjęć to dla mnie przyjemność, forma relaksu i odstresowania się.


Aleksandro,  co skłoniło cię do wzięcia udziału w wyzwaniu?

Przede wszystkim uwielbiam wyzwania. Poza tym szło ono w
parze z tym, co próbuję przekazać na blogu, z moim postanowieniami noworocznymi
oraz moim zamiłowaniem do robienia list, wykresów i podsumowań.

Ile łącznie zebrałaś wszystkich produktów kosmetycznych?

Twarz 34, Ciało 39, Włosy 19 - ŁĄCZNIE 92 KOSMETYKI.

Czy udało ci się wyciągnąć jakieś wnioski z wyzwania, a jeśli tak jakie?

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ilość produkowanych przeze mnie śmieci. Zaczęłam się bardziej zastanawiać nad tym, co rzeczywiście jest w mojej pielęgnacji potrzebne oraz czy i jakie zmiany mogę wprowadzić, aby było tego trochę mniej. Już od dłuższego czasu staram się kupować kosmetyki rozsądnie i nie robić zbędnych zapasów. To wyzwanie utwierdziło mnie w słuszności mojego postępowania i dało mi jeszcze większą motywację do działania. Mam wrażenie, że współczesne społeczeństwo jest bardzo nastawione na konsumpcję i ludzie nie zastanawiają się zbytnio jakie długoterminowe efekty to powoduje. Człowiek kupuje, zużywa, wyrzuca i nie myśli o tym, co się dalej dzieje z jego śmieciami.

Jak oceniasz sam pomysł wyzwania?
Pomysł uważam za świetny. Osobiście uważam, że każdy powinien chociaż raz spróbować policzyć, ile zużywa kosmetyków w ciągu roku.




Denko Aleksandry

Dziewczyny jeszcze raz dziękuje Wam pięknie za udział w tak dużym przedsięwzięciu! :-) Dziękuje również, że podzieliłyście się z nami swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami. :-) Mam nadzieję, że jeszcze nie jedno wspólne wyzwanie przed nami. Podobnie jak i Wy uważam, że warto angażować się w akcje, które uświadamiają i motywują do lepszych działań na rzecz środowiska. 

Podsumowanie wyzwania #denko2019zurodzianka


Jak zapewne część z Was wie, przez cały 2019 rok prowadziłam akcje  #wyzwaniezurodzianka  #denko2019zurodzianka, które polegało na zbieraniu zużytych opakowań  po kosmetykach. Żadne opakowanie nie zostało wyrzucone. By ułatwić sobie zadanie, na bieżąco starałam się segregować kategorie produktów i powiem szczerze, że było to bardzo dobre posunięcie… Jak się okazało na koniec roku ogrom produktów był tak duży, że bez segregacji poległabym na starcie… Ale od początku..
PO CO TAKA AKCJA?

Każdy z nas na co dzień przyjmuje rolę klienta. Kupujemy produkty spożywcze, ubrania, obuwie, środki czystości, meble i szereg innych rzeczy. Na mojej liście sporo miejsca zajmują produkty kosmetyczne.
Nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się, ile zużywam takich produktów w ciągu całego roku. Zużytych opakowań pozbywam się z reguły od razu i tak zapewne robi duża część z Was lub większość. Działam według prostej zasady-  kupuję, zużywam, wyrzucam. Właściwie, po co mi wiedzieć ile zużywam produktów kosmetycznych? Pominąwszy aspekt finansowy, trudno dostrzec ten o wiele ważniejszy… No właśnie, czy umiem (a może czy chce) się ograniczać? Czy nie kupuje za dużo? Czy mogę lepiej zadbać o środowisko? Podobno cel uświęca środki, dlatego liczę na to, że każdy z nas szczerze odpowie sobie na te pytania…
Zobaczcie, jak przedstawia się galeria zużytych produktów:

Makijaż to łącznie 27 sztuk



Maseczek do twarzy łącznie uzbierałam 68 sztuk !




Żele do kąpieli: 30 sztuk


Mydła do rąk: 18 sztuk


Dezodoranty i antyperspiranty to kolejne 21 sztuk




Higiena jamy ustnej: 33 sztuki

Zapachy: 8 sztuk






Pielęgnacja twarzy w tym mleczka, toniki, kremy i peelingi łącznie zebrały 38 sztuk


Pielęgnacja włosów to kolejne 44 sztuki...




Opakowania po płatkach kosmetycznych, łącznie 11 :



Higiena intymna 6 sztuk:




PODSUMOWANIE I MOJE POSTANOWIENIA

Akcja #denko2019zurodzianka #wyzwaniezurodzianka przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Zaskoczyła mnie jej ilość i wielkość. Łącznie zebrałam 354 sztuki opakowań !!! Przeliczając to na cały rok, to prawie jedno opakowanie dziennie! Samo przygotowanie posta zajęło mi 3 dni po 6 godzin! Nie chcę już nawet myśleć,  ile to wszystko kosztowało… Bez co najmniej kilkunastu produktów mogłam się obejść, a jednak tego nie zrobiłam… Ale wiecie co jest „najlepsze” w tej akcji? To, że poczułam chęć zmian na lepsze. :-)

- mówię NIE zapasom kosmetycznym- teraz będę wszystko zużywać na bieżąco

- nie będę patrzeć na promocje- jeśli czegoś nie potrzebuje – nie kupuje

- zadbam bardziej o środowisko- szkło i papier będzie u mnie milej widziane

- częściej wybiorę większe pojemności produktów, na rzecz mniejszej ilości opakowań

- zaoszczędzone pieniądze przeznaczę na schronisko dla zwierząt i podniesienie kwalifikacji zawodowych

PODZIĘKOWANIA

Jednocześnie chciałam podziękować wszystkim osobom, które wraz ze mną podjęły się wyzwania i przez cały rok 2019 zbierały i liczyły wszystkie zużyte opakowania po kosmetykach. To było nie lada wyzwanie, tylko dla cierpliwych i wytrwałych osób! Dwie główne nagrody trafiają do:

 Margaretta Jańczak-Zarycka

@ ivetta8888x

Dziękuje Wam szczególnie, za udział w wyzwaniu, za  chęci, poświęcenie swojego czasu oraz szczególne zaangażowanie w postaci komentarzy, zapytań itp… :-)

Ale to nie wszystko…  Przygotowałam  małą niespodziankę w postaci trzech dodatkowych upominków, które wędrują do :

Ilona Gomółka

@nostami

@quietandsun

Dziewczyny pięknie Wam dziękuje za wytrwałość i rzetelność! Wszystkie z Was towarzyszyłyście mi przez cały rok, wspierając dobrym słowem i czynem. Cieszę się ogromnie, że wspólnymi siłami dałyśmy radę!  Swoją drogą ciekawa jestem waszych wniosków z akcji- czy jakieś się pojawiły, a jeśli tak, jakie one są?
Wkrótce pojawi się kolejne wyzwanie, do którego już teraz zapraszam wszystkich z Was.
Jednocześnie już na koniec tego monologu zachęcam wszystkich do pochylenia się nad tematem. Jakie macie wnioski? Postanowienia? Czy takie denko roczne dało Wam do myślenia?



Cudowny weekend za mną- BEAUTY DAYS BLOGGER oraz INFLUENCER ABOUT BEAUTY






Za mną wrześniowy weekend pełen pozytywnych wrażeń. Tak się złożyło, że w jednym czasie odbywały się dwie imprezy, na które zostałam zaproszona. Nie chciałam wybierać, bo to wiązałoby się z rezygnacją z uczestnictwa w jednym wydarzeniu.  Chciałam po prostu być na obydwóch… I udało się jakoś to wszystko zaplanować i tak w sobotę pojechałam do Nadarzyna, a w niedzielę do Warszawy.



Jak to wszystko wyglądało?


SOBOTA- BEAUTY DAYS BLOGGER


Ogromna przestrzeń sprawiła, że byłam początkowo bardzo zagubiona. Z trudem udało mi się znaleźć wyznaczone miejsce dla blogerów, ale jeszcze gorzej  było z odnalezieniem miejsca wykładu KoreanUnicorn. Po wielu perypetiach jakoś się udało… Z perspektywy czasu stwierdzam, że było warto- poszerzyłam sporo swoją wiedzę w zakresie koreańskiej pielęgnacji. Swoją drogą powiem Wam, że temat jest naprawdę ciekawy i zapewne poruszę go w osobnym poście.

Wykład Korean Unicorn


Beauty Days Blogger
Stoisko Korean Unicorn



Na targach Beauty Days udało mi się również odwiedzić kilka stoisk kosmetycznych takich marek jak Eco cera, Sylveco, Nutka, ale także poznałam młode marki, które wchodzą na rynek. Takim przykładem może być Jaga- ich stoisko zaskakiwało ogromem hybrydowych lakierów do paznokci. Głowa bolała od kolorów :-)
Nie mogłabym również nie wspomnieć o cudownych ludziach, których poznałam w ten dzień. Wspólnie z dziewczynami zwiedzałyśmy stoiska, brałyśmy udział w konkursie, ale także pozwoliłyśmy sobie na chwilę pogadanek przy szybkim posiłku. Dziewczyny uczyły mnie także jak wykonać zdjęcie w lustrze, za co serdecznie im dziękuje! No i poznałam też przemiłego rodzynka @urodaokiemfaceta, żałuję jedynie, że nie pomyślałam o wspólnym zdjęciu. Teraz przyszło mi czekać na ponowne spotkanie i naprawienie błędu.
od lewej: @lailabodyscrub, @testing _my_love, ja @urodzianka, @ beauty_by_viola



Beauty Days Blogger
Moje zmagania z fotografią w lustrze ;-)


Dzień był wyczerpujący, dużo się działo i nie sposób o wszystkim opowiedzieć. Za chwilę czekała na mnie niedziela i podróż do Warszawy…







NIEDZIELA- INFLUENCER ABOUT BEAUTY.

Z samego rana wstałam naładowana pozytywną energią. Wyszykowana, ruszyłam na I EDYCJĘ INFLUENCER ABOUT BEAUTY. :-)

Spotkanie blogerów połączone było wspólnie z targami BEAUTY
FORUM, na których jeszcze nie miałam przyjemności być. Ciekawość była ogromna…

Choć hala ma znacznie mniejszą przestrzeń niż Nadarzyn, piękno stoisk przyświecało moim oczom. Największe wrażenie zrobiło na mnie ponownie Indigo i jego wielkość. Ogrom odwiedzających sprawiał, że trudno było wykonać jakiekolwiek sensowne zdjęcie. Stoiska oferowały specjalne promocje i obniżki- było w czym wybierać.






Blogerów niezwykle miło uraczyła marka VICTORIA VYYN. Przeprowadziła świetny wykład wraz z pokazem zdobień paznokci, a także czekały na nas drobne upominki oraz voucher na zakupy. Dodatkowo dzięki przyjemnej zabawie w stylu „kto jest dziś ubrany w brąz”- wygrałam lakier o kolorze czekolady. Markę i produkty już znam, a także i samego prowadzącego, tym bardziej cieszyłam się z ponownego spotkania :-)


Wykład VICTORIA VYNN



Na INFLUENCER ABOUT BEAUTY miałam także przyjemność zapoznać się z zupełną dla mnie nowością, jaką jest marka UZDROVISKO. Bardzo miło spędziłam czas na ich stoisku, rozmawiając i wymieniając się doświadczeniami w zakresie pielęgnacji. Zostałam także obdarowana produktem- krem na noc jest obecnie w ciągłym użytkowaniu i zapewne za małą chwilę opowiem Wam o nim więcej.

Stoisko UZDROVISCO


Nie mogłabym też  nie wspomnieć o miłej atmosferze, jaka panowała w tym dniu na sali wykładowej, estetycznym wykonaniu ścianki i stoisk oraz samych organizatorach, którzy ponownie spisali się na medal.





I EDYCJA INFLUENCER ABOUT BEAUTY okazała się przesympatycznym spotkaniem wielu blogerów i wystawców, których wspólnie łączy tematyka „BEAUTY”. Nie zabrakło też ciekawych wykładów oraz czasu na zwiedzanie targów. Niewątpliwie był to dobrze wykorzystany czas, bo oprócz spotkań ze znajomymi znów poszerzyłam swoją wiedzę, a to lubię szczególnie! Nie od dziś
wiem, że właśnie dzięki takim spotkaniom możemy się rozwijać i iść do przodu!

I tu chciałam szczególnie podziękować organizatorom dwóch wydarzeń za możliwość bycia z Wami w te dni. I jak to ja- chciałoby się powiedzieć- PROSZĘ O WIĘCEJ. ♥

Za każdym razem po tego typu wydarzeniach następuje u mnie
burza mózgu - ogrom przemyśleń, ale też i wyciągniętych wniosków, które już
zaczęłam wprowadzać w życie, bo przecież nauka nie może iść w las…

DZIĘKUJE!!! :-)



Wpis urodzinowy


Jak zapewne część z Was pamięta, niedawno obchodziłam swoje urodziny. Dla większości z nas to dzień szczególnie miły i przyjemny. Dla mnie tym razem przeplotły się łzy szczęścia, ale też i smutku.


Szczęście, bo po raz kolejny udowodniliście, że jesteście i pamiętacie. Ogrom życzeń jakie otrzymałam, uszczęśliwiło moją duszę i serce, za co jeszcze raz serdecznie Wam dziękuje.

Łzy, bo w tym dniu po raz pierwszy w życiu zabrakło mojej babci, która była dla mnie jak mama. Jej śmierć pozostawiła ogromną pustkę w moim życiu.

Nie ukrywam- mam lepsze momenty, jak i gorsze, chyba jak każdy z nas. Staram się jednak nie poruszać moich osobistych problemów, bo zdaje sobie sprawę, że nie ma dziś osób bez bolączek.

W tym roku na przekór wszystkiemu postawiłam sobie za cel zaskoczenia Was w dniu moich urodzin najbardziej pozytywnym zdjęciem, jakie udało mi się wykonać. Miało być ciepło, ujmująco i serdecznie. Chciałam jedną fotografią wywołać chociażby jeden uśmiech na waszej twarzy, bo przez cały rok to wy dajecie mi szczęście. Wasze przychylne reakcje pokazały, że był to dobry pomysł, z czego ogromnie się cieszę.☺

W tym też dniu zorganizowałam dla Was konkurs na FB jak IG- oba polegały na zadaniu mi jakiegokolwiek pytania. Poniżej przedstawiam osoby, które wzięły udział w zabawie, oraz swoje odpowiedzi. Główna nagroda powędruje do @smartmasterka, ale znajdą się także upominki dla pozostałych dwóch osób. Dziewczyny gratuluję serdecznie i dziękuje, że zechciałyście się ze mną pobawić! Warto pytać, a przy okazji wygrywać ;-)


@smartmasterka  Zdjęcie jest mega energetyczne. Chcę poznać jego historię.

Wstając rano, poczułam, że dziś będzie dobry dzień. Koniecznie chciałam jakoś to wykorzystać.… Nie wiedząc czemu, pomyślałam „zrobię zdjęcie”, tak jakby coś mnie natchnęło. Było to o tyle dziwne, że nie dysponowałam większą ilością czasu,  jaką z reguły potrzebuje do wykonania selfie. Spontanicznie  rozpuściłam włosy (nawet ich nie czesałam) i szybko nałożyłam na głowę chusteczkę. Stanęłam przy oknie i gestykulując rękoma, zaczęłam pstrykać fotografie. Powstające „dziwne miny”, rozśmieszyły mnie do tego stopnia, że powstało właśnie to „ jedno jedyne zdjęcie”. Bez zbędnych przygotowań , na pełnym luzie sesja trwała około 5 minut...


@Testing_my_love Jakie cechy powinien mieć bloger idealny?

Myślę, że takiego blogera powinna cechować przede wszystkim ogromna cierpliwość, systematyczność oraz pomysł na siebie. Ważna jest także autentyczność w tym, co robimy, nie udawajmy kogoś innego dla polubień czy większej ilości obserwatorów. Sądzę, że nasza siła leży w jakości, a nie ilości, bo jakość sama się obroni. 



@Kobietywpewnymwieku Co ci pomaga w trudnych sytuacjach? Skąd bierzesz moc, by pomimo trudności optymistycznie podchodzisz do życia?


Szczerze mówiąc jeszcze nie tak dawno nie miałam „tej siły, czy mocy jak ją nazwałaś”… Wszystko zmieniło się po mojej ostatniej chorobie, która miała miejsce przeszło 2 lata temu (historia dostępna tutaj http://urodzianka.pl/2017/08/18/prywatnie-o-mojej-chorobie-i-przemysleniach/ oraz http://urodzianka.pl/2018/07/20/rok-po-chorobie-co-sie-u-mnie-zmienilo/). Kiedy wyszłam ze szpitala, zaczęłam naprawdę  doceniać każdy dany mi dzień bez marudzeń i  narzekań. Niewątpliwie coś zmieniło się we mnie i choć może być to niezrozumiałe, co powiem- dziś jestem wdzięczna losowi za to doświadczenie.  Co mi pomaga w trudnych sytuacjach? Przede wszystkim duża samodyscyplina i zapartość charakteru. Miałam trudne dzieciństwo, zresztą chyba całe życie, wypracowałam więc w sobie cechy które były mi potrzebne „by przetrwać”. Zrozumiałam, że smucenie się, narzekanie, ubolewanie nad swoim losem nic mi nie da. Przyświeca mi też jedna myśl: „jeśli ty sam sobie nie pomożesz, nikt ci nie pomoże”. W ciężkich momentach powracam do tych słów i czasem ze łzami w oczach wstaję (choć boli jak cholera) i idę dalej. Codzienną siłę czerpię też od najbliższych mi osób (także i Was), w tym ukochanych zwierząt, przyrody i innych banalnych przyjemności typu jedzenie domowego ciasta, słuchania muzyki itp… Cieszy mnie w zasadzie wszystko- nawet deszcz czy śnieg, bo radość wypływa od nas samych, z naszego serca.


Jeszcze raz dziękuje za pytania oraz wszystkie życzenia, jakie od Was otrzymałam. Nie zmieniajcie się, bądźcie zawsze sobą, czasem nawet na przekór wszystkiemu i wszystkim. Otaczajcie się ludźmi pozytywnymi, prawdziwymi, wrażliwymi, wspierajcie i bądźcie też wspierani!!! :-)





Copyright © Urodzianka.pl