Cudowny weekend za mną- BEAUTY DAYS BLOGGER oraz INFLUENCER ABOUT BEAUTY






Za mną wrześniowy weekend pełen pozytywnych wrażeń. Tak się złożyło, że w jednym czasie odbywały się dwie imprezy, na które zostałam zaproszona. Nie chciałam wybierać, bo to wiązałoby się z rezygnacją z uczestnictwa w jednym wydarzeniu.  Chciałam po prostu być na obydwóch… I udało się jakoś to wszystko zaplanować i tak w sobotę pojechałam do Nadarzyna, a w niedzielę do Warszawy.



Jak to wszystko wyglądało?


SOBOTA- BEAUTY DAYS BLOGGER


Ogromna przestrzeń sprawiła, że byłam początkowo bardzo zagubiona. Z trudem udało mi się znaleźć wyznaczone miejsce dla blogerów, ale jeszcze gorzej  było z odnalezieniem miejsca wykładu KoreanUnicorn. Po wielu perypetiach jakoś się udało… Z perspektywy czasu stwierdzam, że było warto- poszerzyłam sporo swoją wiedzę w zakresie koreańskiej pielęgnacji. Swoją drogą powiem Wam, że temat jest naprawdę ciekawy i zapewne poruszę go w osobnym poście.

Wykład Korean Unicorn


Beauty Days Blogger
Stoisko Korean Unicorn



Na targach Beauty Days udało mi się również odwiedzić kilka stoisk kosmetycznych takich marek jak Eco cera, Sylveco, Nutka, ale także poznałam młode marki, które wchodzą na rynek. Takim przykładem może być Jaga- ich stoisko zaskakiwało ogromem hybrydowych lakierów do paznokci. Głowa bolała od kolorów :-)
Nie mogłabym również nie wspomnieć o cudownych ludziach, których poznałam w ten dzień. Wspólnie z dziewczynami zwiedzałyśmy stoiska, brałyśmy udział w konkursie, ale także pozwoliłyśmy sobie na chwilę pogadanek przy szybkim posiłku. Dziewczyny uczyły mnie także jak wykonać zdjęcie w lustrze, za co serdecznie im dziękuje! No i poznałam też przemiłego rodzynka @urodaokiemfaceta, żałuję jedynie, że nie pomyślałam o wspólnym zdjęciu. Teraz przyszło mi czekać na ponowne spotkanie i naprawienie błędu.
od lewej: @lailabodyscrub, @testing _my_love, ja @urodzianka, @ beauty_by_viola



Beauty Days Blogger
Moje zmagania z fotografią w lustrze ;-)


Dzień był wyczerpujący, dużo się działo i nie sposób o wszystkim opowiedzieć. Za chwilę czekała na mnie niedziela i podróż do Warszawy…







NIEDZIELA- INFLUENCER ABOUT BEAUTY.

Z samego rana wstałam naładowana pozytywną energią. Wyszykowana, ruszyłam na I EDYCJĘ INFLUENCER ABOUT BEAUTY. :-)

Spotkanie blogerów połączone było wspólnie z targami BEAUTY
FORUM, na których jeszcze nie miałam przyjemności być. Ciekawość była ogromna…

Choć hala ma znacznie mniejszą przestrzeń niż Nadarzyn, piękno stoisk przyświecało moim oczom. Największe wrażenie zrobiło na mnie ponownie Indigo i jego wielkość. Ogrom odwiedzających sprawiał, że trudno było wykonać jakiekolwiek sensowne zdjęcie. Stoiska oferowały specjalne promocje i obniżki- było w czym wybierać.






Blogerów niezwykle miło uraczyła marka VICTORIA VYYN. Przeprowadziła świetny wykład wraz z pokazem zdobień paznokci, a także czekały na nas drobne upominki oraz voucher na zakupy. Dodatkowo dzięki przyjemnej zabawie w stylu „kto jest dziś ubrany w brąz”- wygrałam lakier o kolorze czekolady. Markę i produkty już znam, a także i samego prowadzącego, tym bardziej cieszyłam się z ponownego spotkania :-)


Wykład VICTORIA VYNN



Na INFLUENCER ABOUT BEAUTY miałam także przyjemność zapoznać się z zupełną dla mnie nowością, jaką jest marka UZDROVISKO. Bardzo miło spędziłam czas na ich stoisku, rozmawiając i wymieniając się doświadczeniami w zakresie pielęgnacji. Zostałam także obdarowana produktem- krem na noc jest obecnie w ciągłym użytkowaniu i zapewne za małą chwilę opowiem Wam o nim więcej.

Stoisko UZDROVISCO


Nie mogłabym też  nie wspomnieć o miłej atmosferze, jaka panowała w tym dniu na sali wykładowej, estetycznym wykonaniu ścianki i stoisk oraz samych organizatorach, którzy ponownie spisali się na medal.





I EDYCJA INFLUENCER ABOUT BEAUTY okazała się przesympatycznym spotkaniem wielu blogerów i wystawców, których wspólnie łączy tematyka „BEAUTY”. Nie zabrakło też ciekawych wykładów oraz czasu na zwiedzanie targów. Niewątpliwie był to dobrze wykorzystany czas, bo oprócz spotkań ze znajomymi znów poszerzyłam swoją wiedzę, a to lubię szczególnie! Nie od dziś
wiem, że właśnie dzięki takim spotkaniom możemy się rozwijać i iść do przodu!

I tu chciałam szczególnie podziękować organizatorom dwóch wydarzeń za możliwość bycia z Wami w te dni. I jak to ja- chciałoby się powiedzieć- PROSZĘ O WIĘCEJ. ♥

Za każdym razem po tego typu wydarzeniach następuje u mnie
burza mózgu - ogrom przemyśleń, ale też i wyciągniętych wniosków, które już
zaczęłam wprowadzać w życie, bo przecież nauka nie może iść w las…

DZIĘKUJE!!! :-)



Wpis urodzinowy


Jak zapewne część z Was pamięta, niedawno obchodziłam swoje urodziny. Dla większości z nas to dzień szczególnie miły i przyjemny. Dla mnie tym razem przeplotły się łzy szczęścia, ale też i smutku.


Szczęście, bo po raz kolejny udowodniliście, że jesteście i pamiętacie. Ogrom życzeń jakie otrzymałam, uszczęśliwiło moją duszę i serce, za co jeszcze raz serdecznie Wam dziękuje.

Łzy, bo w tym dniu po raz pierwszy w życiu zabrakło mojej babci, która była dla mnie jak mama. Jej śmierć pozostawiła ogromną pustkę w moim życiu.

Nie ukrywam- mam lepsze momenty, jak i gorsze, chyba jak każdy z nas. Staram się jednak nie poruszać moich osobistych problemów, bo zdaje sobie sprawę, że nie ma dziś osób bez bolączek.

W tym roku na przekór wszystkiemu postawiłam sobie za cel zaskoczenia Was w dniu moich urodzin najbardziej pozytywnym zdjęciem, jakie udało mi się wykonać. Miało być ciepło, ujmująco i serdecznie. Chciałam jedną fotografią wywołać chociażby jeden uśmiech na waszej twarzy, bo przez cały rok to wy dajecie mi szczęście. Wasze przychylne reakcje pokazały, że był to dobry pomysł, z czego ogromnie się cieszę.☺

W tym też dniu zorganizowałam dla Was konkurs na FB jak IG- oba polegały na zadaniu mi jakiegokolwiek pytania. Poniżej przedstawiam osoby, które wzięły udział w zabawie, oraz swoje odpowiedzi. Główna nagroda powędruje do @smartmasterka, ale znajdą się także upominki dla pozostałych dwóch osób. Dziewczyny gratuluję serdecznie i dziękuje, że zechciałyście się ze mną pobawić! Warto pytać, a przy okazji wygrywać ;-)


@smartmasterka  Zdjęcie jest mega energetyczne. Chcę poznać jego historię.

Wstając rano, poczułam, że dziś będzie dobry dzień. Koniecznie chciałam jakoś to wykorzystać.… Nie wiedząc czemu, pomyślałam „zrobię zdjęcie”, tak jakby coś mnie natchnęło. Było to o tyle dziwne, że nie dysponowałam większą ilością czasu,  jaką z reguły potrzebuje do wykonania selfie. Spontanicznie  rozpuściłam włosy (nawet ich nie czesałam) i szybko nałożyłam na głowę chusteczkę. Stanęłam przy oknie i gestykulując rękoma, zaczęłam pstrykać fotografie. Powstające „dziwne miny”, rozśmieszyły mnie do tego stopnia, że powstało właśnie to „ jedno jedyne zdjęcie”. Bez zbędnych przygotowań , na pełnym luzie sesja trwała około 5 minut...


@Testing_my_love Jakie cechy powinien mieć bloger idealny?

Myślę, że takiego blogera powinna cechować przede wszystkim ogromna cierpliwość, systematyczność oraz pomysł na siebie. Ważna jest także autentyczność w tym, co robimy, nie udawajmy kogoś innego dla polubień czy większej ilości obserwatorów. Sądzę, że nasza siła leży w jakości, a nie ilości, bo jakość sama się obroni. 



@Kobietywpewnymwieku Co ci pomaga w trudnych sytuacjach? Skąd bierzesz moc, by pomimo trudności optymistycznie podchodzisz do życia?


Szczerze mówiąc jeszcze nie tak dawno nie miałam „tej siły, czy mocy jak ją nazwałaś”… Wszystko zmieniło się po mojej ostatniej chorobie, która miała miejsce przeszło 2 lata temu (historia dostępna tutaj http://urodzianka.pl/2017/08/18/prywatnie-o-mojej-chorobie-i-przemysleniach/ oraz http://urodzianka.pl/2018/07/20/rok-po-chorobie-co-sie-u-mnie-zmienilo/). Kiedy wyszłam ze szpitala, zaczęłam naprawdę  doceniać każdy dany mi dzień bez marudzeń i  narzekań. Niewątpliwie coś zmieniło się we mnie i choć może być to niezrozumiałe, co powiem- dziś jestem wdzięczna losowi za to doświadczenie.  Co mi pomaga w trudnych sytuacjach? Przede wszystkim duża samodyscyplina i zapartość charakteru. Miałam trudne dzieciństwo, zresztą chyba całe życie, wypracowałam więc w sobie cechy które były mi potrzebne „by przetrwać”. Zrozumiałam, że smucenie się, narzekanie, ubolewanie nad swoim losem nic mi nie da. Przyświeca mi też jedna myśl: „jeśli ty sam sobie nie pomożesz, nikt ci nie pomoże”. W ciężkich momentach powracam do tych słów i czasem ze łzami w oczach wstaję (choć boli jak cholera) i idę dalej. Codzienną siłę czerpię też od najbliższych mi osób (także i Was), w tym ukochanych zwierząt, przyrody i innych banalnych przyjemności typu jedzenie domowego ciasta, słuchania muzyki itp… Cieszy mnie w zasadzie wszystko- nawet deszcz czy śnieg, bo radość wypływa od nas samych, z naszego serca.


Jeszcze raz dziękuje za pytania oraz wszystkie życzenia, jakie od Was otrzymałam. Nie zmieniajcie się, bądźcie zawsze sobą, czasem nawet na przekór wszystkiemu i wszystkim. Otaczajcie się ludźmi pozytywnymi, prawdziwymi, wrażliwymi, wspierajcie i bądźcie też wspierani!!! :-)





See Bloggers 2019- relacja z wydarzenia


Nie będę ukrywać- kiedy otrzymałam informacje o kwalifikacji na See Bloggers, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech, a w środku zatańczyła dusza. Rok wcześniej byłam już na tym wydarzeniu i przypuszczałam, czego mogę się spodziewać.


See Bloggers ponownie zawitało do mojego miasta Łodzi. Miałam więc już na wstępie spore ułatwienie- znam doskonale miejsce, ominęła mnie podróż pociągiem, nie musiałam nocować w hotelu itd…  Już w piątek odebrałam bilet i ruszyłam  na miasto z zaprzyjaźnioną Anią (swiattoli.blogspot.pl), by wspólnie pogadać co wydarzyło się u nas przez ostatni rok. W końcu poznali się też nasi mężowie, którzy towarzyszyli nam przez cały ten weekend. :-)


NOI SIĘ DOCZEKAŁAM!

Przywitała nas (podobnie jak w zeszłym roku) Prezydent Miasta Łodzi- Pani Hanna Zdanowska. Krótkie przemówienie jasno wyrażało dumę z Miasta i całego przedsięwzięcia. To miłe, bo Łódź dużo inwestuje, stając się  Miastem kultury, do którego zjeżdżają ciekawe osobistości z internetu, radia i telewizji.


See Bloggers
Pani Hanna Zdanowska



See Bloggers to wykłady i warsztaty, wiedza podawana na tacy, masa pozytywnych ludzi, spotkań i rozmów z nimi, interesujący wystawcy, przeciekawi prelegenci i tysiące wypowiedzianych słów!




See Bloggers



See Bloggers



See Bloggers




See Bloggers


See Bloggers to także zabawa- w dosłownym znaczeniu tego słowa. Organizatorzy myślą także o naszym uśmiechu  i stają na wysokości zadania. W przeciągu dwóch dni tworzone są ciekawe konkursy, w których można brać udział, a wieczorem  z soboty na niedzielę organizowana jest Gala wraz z koncertem ( w tym roku na żywo podziwialiśmy Natalię Kukulską) oraz After Party.


I jak rzadko biorę udział we wszelkiego typu konkursach, to tu zrobiłam wyjątek. Indigo miało tak piękną scenerię, że nie mogłam się oprzeć. Poszłam nawet o krok dalej- namówiłam do wspólnej zabawy męża. W końcu pojawił się promyk na mojej twarzy, było fantastycznie! Przez chwilę bawiłam się jak dziecko. 



See Bloggers






See Bloggers





See Bloggers


Ponownie miałam przyjemność spotkać się z Agnieszką (napieknewlosy.pl), którą poznałam w zeszłym roku. Miała u mnie zaległą kawę, więc na szybciutko udało się nam ją wypić i chwilkę pogadać. Takie rozmowy są dla mnie mega inspirujące! :-)




See Bloggers
od lewej: Agnieszka i Ja

Piorunujące wrażenie zrobiła na mnie MacademianGirl , z którą udało się zamienić kilka słów oraz Pani Maryla Rodowicz. Przy okazji powiem Wam, że spełniło się moje kolejne marzenie- poznałam osobiście Tamarę, która jeszcze kilka lat temu była dla mnie zupełnie „nienamacalna”. :-)



See Bloggers
Pani Maryla Rodowicz


I chwila przerwy też się znalazła. Wykorzystałam ją na szybkie  jedzenie w doborowym towarzystwie zaprzyjaźnionych mi osób, czyli Marzenki (mrs.calluna.pl) oraz Przemka- męża Ani. Tym razem mój mąż zabawiał się w fotografa. ;-)





See Bloggers
od lewej: Marzenka, ja oraz Przemek


A tu kolejni celebryci, którzy zagościli na See Bloggers:





See Bloggers
od lewej: Urodzianka.pl (czyli ja ;-) ) oraz Pan Michał Koterski



See Bloggers
Qczaj.pl

To tylko drobna namiastka, nie sposób pokazać wam wszystkiego i wszystkich, którzy byli ze mną w ten niezapomniany weekend.  Nawet w tej chwili kiedy przywołuje wspomnienia z tego wydarzenia, odczuwam ogrom pozytywnych odczuć. Wierzcie mi- to niesamowite przeżycie być tam i móc zobaczyć to wszystko na własne oczy. Te dni są mega intensywne, ale jakoś o dziwo zmęczenie przechodzi, a my otrzymujemy dawkę nowej mocy. Szczerze przyznaję- czekam na następną kwalifikację i mam nadzieję, że zdrowie pozwoli mi na udział w kolejnym  See Bloggers.


Dziękuje organizatorom oraz wszystkim Wam, którzy jesteście ze mną!!! :-)




See Bloggers

Metamorfoza balkonu


Balkon dla mnie to taka dodatkowa część  mieszkania, która może okazać się małą oazą, miejscem, do którego chętnie wracamy po pracy, by odetchnąć i odpocząć.


W tym roku zaszło u mnie wiele zmian, również w mieszkaniu- malowanie i nowy wystrój zahaczył nie tylko pokój, ale także balkon. Odświeżenie było konieczne, gdyż na przełomie kilku lat nic nie robiłam w tym kierunku. 

Wpierw zaczęłam metamorfozę od ścian – jak widać biały białemu nierówny…Metamorfoza balkonu


Potem przyszedł czas na przemalowanie krat- z brązowych na białe. Teraz jest jasno i ciepło.Metamorfoza balkonu


Dotychczas na balkonie stało dość zużyte, rozkładane krzesełko- postanowiłam to zmienić. W markecie budowlanym zakupiłam skrzyneczkę, która została złożona i  pomalowana na kolor niebieski. Poduszeczki sprawiają, że siedzi się na niej bardzo przyjemnie. I jeszcze jedno- skrzyneczka posiada dodatkowo schowek, który jest przeze mnie wykorzystywany do chowania różnych rzeczy. Takie 2 w 1 na małej powierzchni jest zbawienne!

Metamorfoza balkonu

Metamorfoza balkonu


Pojawił się także rozkładany stoliczek. Jest więc przy czym usiąść i napić się kawy.


Metamorfoza balkonu




Zagościła także lawenda. Jest przyjemnie i w dodatku ślicznie pachnie!



Metamorfoza balkonu


Po starej wykładzinie PCV nie ma śladu. Zastąpiła ją nowa, w kolorze srebrno-szarym.


I jeszcze juka, która póki co pomieszkuje na balkonie, na jesień i zimę znów powróci do domu. Mam do niej szczególny sentyment- to pamiątka po mojej babci. Wiele lat temu była małym, niskim kwiatem, nikt nie przypuszczał wówczas, że tak pięknie wyrośnie. Zachowałam ją i przejęłam pielęgnacje, nie mogłabym inaczej.



Metamorfoza balkonu




Parapet przyozdabiają dwa świeczniki oraz kaktusik, który został wypatrzony przez mojego męża w Ikei.


Metamorfoza balkonu


I tak mój balkonik zyskał nowe życie, a ja nowe miejsce na „ciche biesiady”, bo bloki mają to do siebie, że sąsiad sąsiada niestety słyszy… Ale i tak powiem Wam, że nie żałuję, bo choć ciasne, to własne, czego więc chcieć więcej? – tylko zdrowia. I tak zyskałam nową, dodatkową przestrzeń, która jako kącik dla siebie świetnie zdaje swój egzamin :-)


Czy wy także lubicie przesiadywać na balkonie?

3 stylizacje z See Bloggers



Jak zapewne pamiętacie w czerwcu odbyła się siódma edycja See Bloggers, w której miałam przyjemność uczestniczyć. Zanim jednak zdam relację z tego wydarzenia, pomyślałam, że pokaże Wam jakie stylizacje przygotowałam na ten cudowny weekend.


W pierwszym dniu, w sobotę  połączyłam komfort z elegancją.  Do butów na płaskiej podeszwie dobrałam wygodne spodenki  oraz bluzeczkę, która była dla mnie „wisienką na torcie”. Zwiewna i stylowa, nadała kunsztu całej stylizacji. W tym dniu postawiłam również na rozpuszczone włosy delikatnie zebrane z tyłu. Dodałam także nieco wyszukane kolczyki różowo-niebieskie, które uwaga!!!- w sklepie wypatrzył mój mąż oraz dołączyłam podręczną, małą, różową torebeczkę.

Tego samego dnia, bo w sobotę mieliśmy wieczorne after party. Tu sprawa miała się o tyle inaczej, że założyłam but na obcasie. Nie pytajcie proszę, czy było mi wygodnie… ;-) Ogólnie unikam takiego obuwia, ale czasem sytuacja wymaga od nas poświęcenia. Sukienka, którą wybrałam, była długa, a kolory na niej iście letnie. Chciałam po prostu wyglądać wesoło, bo łez w tym roku życie mi nie żałowało.  Przy okazji przedstawiam wam dwie zaprzyjaźnione blogerki- Anię, która prowadzi blog swiattoli.blogspot.com oraz Marzenkę, która prowadzi blog mrscalluna.pl Tak się złożyło, że każda z nas w ten wieczór miała także przy sobie swoich mężów- jak się więc zapewne domyślacie zabawa w takim towarzystwie (dodam, że była jeszcze Natalia Kukulska i jej koncert) była fantastyczna.



od lewej: Ania, ja- czyli Kasia, Marzenka

Niedziela- troszkę padnięta, ale szczęśliwa. Powtórzyło się obuwie z soboty, torebka i spodenki. Bluzeczkę zamieniłam już na nieco mniej „oficjalną”, dużo prostszą w kolorze granatu. Zebrałam także wysoko włosy w kitkę oraz zamieniłam kolczyki.







Tym samym uświadomiłam sobie, że wszystkie 3 stylizacje mają nieco inny charakter, ale w każdej z nich czułam się świetnie. Przy ich wyborach nie sugerowałam się tylko i wyłącznie obecnymi trendami, ale przede wszystkim tym „co mi w duszy gra”. Moda modą, ale uważam, że w tej modzie najważniejsi jesteśmy my, nasze gusta i nasze dobre samopoczucie :-)

Jestem bardzo ciekawa, która stylizacja spodobała wam się najbardziej i dlaczego?

Nowości od marki Efektima- mus do ciała oraz peelingi.



Któż z nas nie lubi ciepłych i w dodatku apetycznych  kąpieli? Dosłownie tak trzeba by było nazwać
moje nowe odkrycie od marki Efektima, jakim jest mus do ciała.

Przyznam, że produkt zainteresował mnie od pierwszej chwili. Pudełeczko wręcz uśmiecha się do nas, jest kolorowe i bardzo estetyczne. Gdy już je odkręcimy- przenosimy się w świat bajecznego zapachu malin.
Efektima


Co o produkcie pisze sam producent?

Malinowy z olejem ryżowym myjący mus - to dla Twego ciała tylko plus! Takie połączenie jest dla
każdej skóry świetnym nawilżeniem, a dla Ciebie ukojeniem. Gdy go sobie wypróbujesz, dziką rozkosz poczujesz! To CUDO pachnąco i zniewalająco rozpieści Twoje ciało, pozostawiając Ciebie perfekcyjnie wypielęgnowaną.



Sposób użycia:
  1. Nałóż mus na swe lekko zwilżone ciało.
  2. Delikatnie masuj, to będzie cudownie działało.
  3. Na sam koniec opłucz wodą i ciesz się Twego
    ciała nieskończoną urodą.
Przyznacie, że już sam opis jest pomysłowy...


Moja opinia o produkcie

Po odkręceniu wieczka ukazała się pianka. Podczas serwowania jej na ciało poczułam, jak delikatnie otula skórę, przypominając puszek, a nawet ptasie mleczko.  Kąpiel dodatkowo umila uroczy zapach maliny, który przepięknie roznosi się w trakcie kąpieli. Spłukiwanie kosmetyku jest bardzo proste i szybkie. Efekt?- skóra jest oczyszczona, nawilżona, pachnąca i bardzo miła w dotyku. Pojemność produktu to 200 ml, cena w Rossmanie 19,90. Niewątpliwie mus zaliczam do bardzo udanych umilaczy kąpieli, który umie odprężyć i zrelaksować po ciężkim dniu.


Efektima
Myjący mus do ciała Efektima

Marka Efektima dodatkowo uraczyła mnie także dwoma peelingami do ciała. Często sięgam po tego typu produkty, szczególnie letnią porą. Lubię w szybki sposób poprawić gładkość mojej skóry, a z tymi produktami to bardzo proste. Wystarczy nałożyć je na wilgotne ciało i masować okrężnymi ruchami. Po całym zabiegu dokładnie spłukać i już! Co otrzymujemy?- skórę nawilżoną, delikatną i miękką w dotyku. Tego mi trzeba!

Efektima
Peeling Efektima

Jestem oczarowana tymi produktami. Kąpiel z nimi po całym dniu afrykańskiego powietrza to tylko czysta przyjemność. Z pewnością będę po nie wracać i wam także polecam!
Efektima



Lubicie kąpiele? Bo ja, choć nie umiem pływać, w wannie mogłabym siedzieć cały dzień ;-)

Copyright © Urodzianka.pl