3 stylizacje z See Bloggers



Jak zapewne pamiętacie w czerwcu odbyła się siódma edycja See Bloggers, w której miałam przyjemność uczestniczyć. Zanim jednak zdam relację z tego wydarzenia, pomyślałam, że pokaże Wam jakie stylizacje przygotowałam na ten cudowny weekend.


W pierwszym dniu, w sobotę  połączyłam komfort z elegancją.  Do butów na płaskiej podeszwie dobrałam wygodne spodenki  oraz bluzeczkę, która była dla mnie „wisienką na torcie”. Zwiewna i stylowa, nadała kunsztu całej stylizacji. W tym dniu postawiłam również na rozpuszczone włosy delikatnie zebrane z tyłu. Dodałam także nieco wyszukane kolczyki różowo-niebieskie, które uwaga!!!- w sklepie wypatrzył mój mąż oraz dołączyłam podręczną, małą, różową torebeczkę.

Tego samego dnia, bo w sobotę mieliśmy wieczorne after party. Tu sprawa miała się o tyle inaczej, że założyłam but na obcasie. Nie pytajcie proszę, czy było mi wygodnie… ;-) Ogólnie unikam takiego obuwia, ale czasem sytuacja wymaga od nas poświęcenia. Sukienka, którą wybrałam, była długa, a kolory na niej iście letnie. Chciałam po prostu wyglądać wesoło, bo łez w tym roku życie mi nie żałowało.  Przy okazji przedstawiam wam dwie zaprzyjaźnione blogerki- Anię, która prowadzi blog swiattoli.blogspot.com oraz Marzenkę, która prowadzi blog mrscalluna.pl Tak się złożyło, że każda z nas w ten wieczór miała także przy sobie swoich mężów- jak się więc zapewne domyślacie zabawa w takim towarzystwie (dodam, że była jeszcze Natalia Kukulska i jej koncert) była fantastyczna.



od lewej: Ania, ja- czyli Kasia, Marzenka

Niedziela- troszkę padnięta, ale szczęśliwa. Powtórzyło się obuwie z soboty, torebka i spodenki. Bluzeczkę zamieniłam już na nieco mniej „oficjalną”, dużo prostszą w kolorze granatu. Zebrałam także wysoko włosy w kitkę oraz zamieniłam kolczyki.







Tym samym uświadomiłam sobie, że wszystkie 3 stylizacje mają nieco inny charakter, ale w każdej z nich czułam się świetnie. Przy ich wyborach nie sugerowałam się tylko i wyłącznie obecnymi trendami, ale przede wszystkim tym „co mi w duszy gra”. Moda modą, ale uważam, że w tej modzie najważniejsi jesteśmy my, nasze gusta i nasze dobre samopoczucie :-)

Jestem bardzo ciekawa, która stylizacja spodobała wam się najbardziej i dlaczego?

Nowości od marki Efektima- mus do ciała oraz peelingi.



Któż z nas nie lubi ciepłych i w dodatku apetycznych  kąpieli? Dosłownie tak trzeba by było nazwać
moje nowe odkrycie od marki Efektima, jakim jest mus do ciała.

Przyznam, że produkt zainteresował mnie od pierwszej chwili. Pudełeczko wręcz uśmiecha się do nas, jest kolorowe i bardzo estetyczne. Gdy już je odkręcimy- przenosimy się w świat bajecznego zapachu malin.
Efektima


Co o produkcie pisze sam producent?

Malinowy z olejem ryżowym myjący mus - to dla Twego ciała tylko plus! Takie połączenie jest dla
każdej skóry świetnym nawilżeniem, a dla Ciebie ukojeniem. Gdy go sobie wypróbujesz, dziką rozkosz poczujesz! To CUDO pachnąco i zniewalająco rozpieści Twoje ciało, pozostawiając Ciebie perfekcyjnie wypielęgnowaną.



Sposób użycia:
  1. Nałóż mus na swe lekko zwilżone ciało.
  2. Delikatnie masuj, to będzie cudownie działało.
  3. Na sam koniec opłucz wodą i ciesz się Twego
    ciała nieskończoną urodą.
Przyznacie, że już sam opis jest pomysłowy...


Moja opinia o produkcie

Po odkręceniu wieczka ukazała się pianka. Podczas serwowania jej na ciało poczułam, jak delikatnie otula skórę, przypominając puszek, a nawet ptasie mleczko.  Kąpiel dodatkowo umila uroczy zapach maliny, który przepięknie roznosi się w trakcie kąpieli. Spłukiwanie kosmetyku jest bardzo proste i szybkie. Efekt?- skóra jest oczyszczona, nawilżona, pachnąca i bardzo miła w dotyku. Pojemność produktu to 200 ml, cena w Rossmanie 19,90. Niewątpliwie mus zaliczam do bardzo udanych umilaczy kąpieli, który umie odprężyć i zrelaksować po ciężkim dniu.


Efektima
Myjący mus do ciała Efektima

Marka Efektima dodatkowo uraczyła mnie także dwoma peelingami do ciała. Często sięgam po tego typu produkty, szczególnie letnią porą. Lubię w szybki sposób poprawić gładkość mojej skóry, a z tymi produktami to bardzo proste. Wystarczy nałożyć je na wilgotne ciało i masować okrężnymi ruchami. Po całym zabiegu dokładnie spłukać i już! Co otrzymujemy?- skórę nawilżoną, delikatną i miękką w dotyku. Tego mi trzeba!

Efektima
Peeling Efektima

Jestem oczarowana tymi produktami. Kąpiel z nimi po całym dniu afrykańskiego powietrza to tylko czysta przyjemność. Z pewnością będę po nie wracać i wam także polecam!
Efektima



Lubicie kąpiele? Bo ja, choć nie umiem pływać, w wannie mogłabym siedzieć cały dzień ;-)

Copyright © Urodzianka.pl