Buble kosmetyczne- 3 x NIE



Buble kosmetyczne

Buble kosmetyczne trafiają mi się dość rzadko, ale jednak… W dzisiejszym poście chciałam zwrócić uwagę na 3 produkty, które niestety wykluczyłam z używania.


Pierwszym, z którym wiązałam bardzo duże nadzieje jest szampon Biolaven Organic z olejem z pestek winogron i olejkiem lawendowym. Znany producent SYLVECO, o dobrych opiniach swoich produktów, wydawałoby się- same plusy. Byłam pewna, że to strzał w dziesiątkę, tym bardziej że szampon jest kosmetykiem hypoalergicznym, ze składnikami pochodzenia naturalnego. Niestety, po trzecim użyciu skóra głowy zaczęła mnie bardzo swędzieć, a po czwartym pojawił się uporczywy łupież. Produkt musiałam niestety odstawić i skupić się na leczeniu. Mój przykład jest dowodem na to, że nawet najzdrowsze kosmetyki potrafią uczulić. Żałowałam bardzo.


Buble kosmetyczne


O maseczkach płachtowych ostatnio wiele się słyszy. I ja postanowiłam wypróbować kilku. Na jednej niestety bardzo się zawiodłam. Firmę Garnier chyba zna większość z nas, jednak maseczka w moim przypadku nie sprawdziła się zupełnie. Początkowo wszystko było dobrze. Nałożyłam maseczkę i zgodnie z informacją na opakowaniu po 15 minutach zdjęłam ją z twarzy. Po kolejnych 15 minutach twarz lekko zaczęła mnie szczypać, później zrobiła się czerwona, a na końcu powyskakiwały malutkie chrostki. Wypiłam wapno i po dwóch godzinach objawy zaczęły mijać. Niewątpliwie skład tej maseczki nie jest dla mnie. Ponieważ tego typu uczulenie na twarzy zdarzyło się u mnie po raz pierwszy, do produktu proponuję podejść z dozą ostrożności.

Buble kosmetyczne

Buble kosmetyczne

Buble kosmetyczne

Trzecim produktem, któremu chciałam dać kilkakrotnie szansę jest mascara Eveline. Przed każdym użyciem produktu pojawiały się na szczoteczce dziwne „sztuczne włosy”, których nie mogłam z cierpieć. Ilość „włosków” przeraziła mnie… By użyć tuszu, musiałam wpierw oczyszczać szczoteczkę, często ze skutkiem ubrudzenia palców. Produkt oprócz tego, że wydał mi się męczący i mało wartościowy to i niebezpieczny, w końcu tusz jest do rzęs, a co gdyby taki włos wpadł nam do oka? Początkowo sądziłam, że być może to jakaś nie udana, krótka seria. Okazało się jednak podczas wspólnej rozmowy z koleżanką z innego miasta, że i ona natrafiła na podobną sztukę… Nie wiem, jaka jest prawda, w każdym razie ja do tej mascary już nigdy nie powrócę. Zraziłam się raz i więcej nie chcę. Dla mnie to bubel kosmetyczny.

Ciekawi mnie, czy znacie te produkty i jak u Was się one sprawdziły.

Buble kosmetyczne

 Buble kosmetyczne

Buble kosmetyczne

Komentarze

  1. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam,więc nie będę się wypowiadać na ich temat ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem :-) Może to i dobrze, że nie używałaś akurat tych kosmetyków :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam żadnego z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków, więc nie wiem, jak by podziałały na moją skórę, ale ponieważ jestem alergiczką i mam ją wrażliwą jak jasny pierun, więc pewnie uczulenie murowane. Biolaven się u Ciebie nie sprawdził, ale polecam Ci produkty Sylveco - sporo z nich zagościło na stałe w mojej codziennej kolekcji kosmetycznej do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również mam dość wrażliwą zarówno cerę jak i skórę głowy, ale nie przypuszczałam, że tak mogą uczulić mnie te produkty. Jeśli tylko będę mieć okazję wypróbuje Sylveco :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten tusz do rzęs to jakaś masakra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj kochana to mnie maseczka nastraszylas, mam rozowa z tej serii i teraz nie wiem czy jej uzyc *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Upss, kupiłam właśnie maseczkę Garniera - wersję Aqua Bomb (niebieska) i teraz nie jestem pewna, czy mam ją użyć...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz... Jeśli poczujesz dziwne pieczenie lub swędzenie, zaraz zdejmij i szybko przemyj twarz :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest właśnie dziwne, bo niebieską też miałam i nic się nie działo, więc może będzie i u ciebie dobrze.... Daj znać, bo jestem ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam niebieską maskę z Garniera. Niespecjalna...

    OdpowiedzUsuń
  11. Niebieska mnie nie uczuliła, natomiast ta zielona nie sprawdziła się totalnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. A to ciekawe. Miałam żel pod prysznic, marki BIOLAVEN o bardzo podobnym składzie. Byłam zadowolona. Być może jesteś uczulona na jakiś składnik, o czym nie wiesz. Mnie jak do tej pory omijają buble, poza kremem Bielendy Extreme, który przeznaczony jest dla kobiet w moim wieku. Krem nie nawilżał, wręcz przeciwnie wysuszał.

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja również byłam zdziwiona, jak i zaskoczona uczuleniem. Tak jak mówisz, zapewne jakiś składnik mi nie odpowiada, choć trudno mi stwierdzić który. Bielendę Extreme kojarzę, natomiast nigdy sama na sobie nie testowałam. Najwidoczniej ten produkt nie jest dla Ciebie Julio :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten szampon i dla mnie był średniakiem. Na pewno nie kupię go ponownie

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też się nie sprawdził, chodź dookoła same pochlebne opinie na jego temat panują :-)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Urodzianka.pl